Kominki stają się coraz bardziej popularnym sposobem na poprawę estetyki domu. Jest wiele stylów i gatunków, które pasowałby niemal do każdego wnętrza. Nie ma nic bardziej relaksującego i odprężającego niż siedzenie w salonie i wpatrywanie się w ogień i żar kominka.
Piece, podobnie jak kominki, są niezwykle zróżnicowane, a pomysłowość ich twórców jest niemal nieograniczona. Producenci pokazują, że ogrzewanie to tylko jedna z wielu funkcji, jakie dobrze zaprojektowany piec może pełnić. Jeśli uważnie przyjrzymy się ofercie, możemy wybrać urządzenie, które w zimowy wieczór zapewni nie tylko ciepło, ale umożliwi zagotowanie wody lub podgrzanie posiłku bez ruszania się do kuchni. Wystarczy, by piec był zaopatrzony w płytę grzewczą. Naturalnym rozwinięciem tego pomysłu są urządzenia wyposażone w piekarnik. Świetnie taki piec wpasuje się w rozwiązania kuchni otwartej, połączonej z jadalnią.
Gdy dysponujemy już własnym domem, często zaprojektowanym kilka lat wcześniej, zdarza się, iż nie mamy komfortu łatwego zamontowania kominka - pomieszczenia okazują się nieustawne, ciasne, a instalacji nie ma tam, gdzie być powinna. Montaż zmienia się w remont, i to poważny. Przeglądając katalogi z gotowymi obudowami, dostrzegamy ich zalety, każde zdjęcie jest odpowiednio zaaranżowane, w zasadzie wszystko wygląda wspaniale. Po skończonym montażu może się okazać, że z tej wspaniałości zostało nam tylko katalogowe zdjęcie. Często winę za to ponoszą niedoświadczeni instalatorzy. Czasem okazuje się, że pomieszczenie wraz z gotowym kominkiem znacznie zmieniło swoje gabaryty, przez co - wizualnie - obudowa straciła swoją „atrakcyjność”. Kominki jednak nie ograniczają się tylko do otwartych lub zamkniętych palenisk czy rustykalnych obudów wymagających ingerencji dobrych montażystów.
Kominki łączą w sobie funkcję estetyczną i użytkową, jednak często okazują się niezwykle kłopotliwe już podczas instalacji, a nasze domostwo zamieniają w plac budowy. Decydując się na piec, jesteśmy w stanie uniknąć podobnego zamieszania, a jego nowoczesny design zaspokoi najbardziej wygórowane oczekiwania.
Steatyt w kominkach
Mieszkańcy krajów skandynawskich już przed wiekami poznali się na jego właściwościach grzewczych. Można z czystym sumieniem powiedzieć, że nie odkryto jeszcze lepszego akumulatora ciepła. Jednym ze światowych liderów w produkcji pieców steatytowych jest fińska firma Tulikivi. Piece tego producenta cechuje niewiarygodna ekonomiczność - wystarczy palić przez około 3 godziny, by cieszyć się ciepłem jeszcze 20 godzin po wygaszeniu paleniska.
Charakterystycznym dla steatytu zjawiskiem jest fakt, iż nigdy się nie przegrzewa, oddaje ciepło stopniowo, a jego temperatura na zewnątrz zawsze pozostaje bezpieczna. Wysoka wytrzymałość na uderzenia i niska (w stosunku do innych materiałów stosowanych do budowy kominków) kruchliwość czyni go idealnym materiałem na obudowę. Piece steatytowe działają na zasadzie radiacji, która uznawana jest za najbardziej przyjazny dla organizmu sposób ogrzewania. Ciepło rozchodzi się równomiernie po pomieszczeniu nie powodując nadmiernego przegrzania górnych partii ciała. Są idealnym rozwiązaniem dla alergików, ponieważ nie powodują ruchu powietrza i cząsteczek kurzu.
Czym ogrzewać
Większość pieców wolno stojących to urządzenia przystosowane do spalania drewna i brykietu drzewnego, niektóre typy pieców przystosowane są również do spalania węgla kamiennego.
- drewno – najlepiej liściaste i koniecznie suche. Wilgotność drewna ma duży wpływ na jego kaloryczność i zużycie. Podczas spalania mokrego drewna duża część energii tracona jest na odparowanie wody w nim zawartej. Świeżo ścięta sosna ma gęstość 700 kg/m³, natomiast w stanie całkowicie suchym jej gęstość wynosi 480 kg/m³. Różnica to ok. 220 l wody, która musi zostać podgrzana do temperatury powyżej 100°C i zamieniona w parę wodną. Duża ilość pary wodnej w spalinach powoduje powstawanie dymu, osadzanie się sadzy na szybach i kominie, oraz pogarsza pracę paleniska. Popiół powstały podczas spalania drewna stanowi jedynie 0,5% masy spalonego wkładu i jest pełnowartościowym nawozem. 1 m³ drewna kosztuje od 100 do 180 zł (w zależności od gatunku i wilgotności).
- brykiet drzewny – to sprasowane trociny, produkt ekologiczny bez dodatku substancji spajających, ma wartość opałową wyższą od drewna (brykiet – ok. 16,5 MJ/kg, drewno ok. 15 MJ/kg). Popiół stanowi 0,6% masy brykietu i może być również wykorzystany jako nawóz. Proces spalania brykietu charakteryzuje się niską emisją pyłów i gazów. Tona brykietu kosztuje ok. 300 zł.
Często akcesoria są bardzo wyszukane w formie, ale mało przydatne. Na pewno niezbędna jest stalowa szczotka do usuwania osadów sadzy i popiołu oraz szczypce, którymi można bezpiecznie przenieść żarzące się szczapy wewnątrz komory paleniska. Do usuwania popiołu przyda się szufelka i wiadro z pokrywą, dzięki której popiół nie bezie unosił się w górę i osiadał np. na meblach. Należy pamiętać, by popiół usuwać kilka razy w tygodniu (a najlepiej po każdorazowym paleniu) i dopiero wtedy, gdy ostygnie. Niezbędny jest również pojemnik na drewno, np. duży wiklinowy kosz.
Uwaga: Wadliwie działający system odprowadzający dym może powodować szybkie schładzanie dymu i ograniczenie siły ciągu. Długie odcinki łączeniowe obniżają temperaturę dymu, a każde załamanie zmniejsza jego przepływ. Jeśli podłączenie zawiera więcej niż dwa kolanka, opór może być na tyle duży, że uniemożliwi wydostawanie się dymu na zewnątrz, co więcej prawdopodobieństwo wydobywania się dymu z pieca jest bardzo wysokie i trudne do uniknięcia.